Zrób to sam: Frankenmucha

Każdy z nas przechodził dawno temu przez burzę hormonów. Wszyscy pamiętamy te czasy, gdy nasze twarze były bardziej zasyfione niż przejścia podziemne pod Dworcem Centralnym, a dusze bardziej rebelianckie niż Zbuntowany Anioł. Nic nowego. Wiedzieliście jednak, że nie tylko ludzie przechodzą przez te  hormonalne zawirowania? Dotyczą one także młodych, niepokornych i gniewnych… much.

Muchy rozwijają się trochę inaczej niż my. W skrócie wygląda to tak:

Making Paper - 44

Mimo że moim zdaniem noworodki bardziej niż ludzi przypominają rozgotowanego ziemniaka, przyjęło się mówić, że wyglądają jak zmniejszone kopie dorosłych. U much jest zupełnie inaczej – ich młodociane stadia, czyli larwy i poczwarki, z morfologicznego punktu widzenia nie mają kompletnie nic wspólnego z formami dorosłymi. W trakcie rozwoju dochodzi u nich do całkowitej przebudowy organizmu, kiedy to tkanki larwalne obumierają, a ze specjalnych komórek macierzystych rozwijają się duże muchy, które muszą potem znaleźć sobie pracę i założyć rodzinę. Pieczę nad tą skomplikowaną przemianą sprawują właśnie hormony, a ja pokażę wam dzisiaj doświadczenie, które jest na to dowodem.

Frankenmucha – zrób to sam!

Żeby nie było – dotychczas nie udało się u muszych larw wykryć receptorów bólu i prawdopodobnie w ich ciele w ogóle takich nie ma, dlatego nie musicie się martwić tym, że działa im się krzywda. Zresztą, pewnie i tak nie myślicie o tym, używając pacek na muchy.

Najważniejsze pytanie – jak wygląda larwa muchy?

fr bunt

Jest brzydka, jasna i robakowata. Na potrzeby tego wpisu podzielimy jej ciało na trzy części – przednią (głowową), środkową (tułowiową) i pupę, czyli odwłok. W części głowowej larwy, tuż za jej małym móżdżkiem, znajdują się gruczoły wydzielające ekdyzon.

fr larwa

Pod tą dziwną nazwą kryje się hormon, który odpowiada u dużych larw za proces przepoczwarzenia. Jeśli jest go dostatecznie dużo – larwa postanawia dorosnąć i zmienić się w poczwarkę, z której później wyrośnie dorodna, duża mucha, gotowa na to, by podbić twoją kuchnię.  Żeby dowieść wpływu właśnie tego hormonu na proces dojrzewania trzeba…

Złapać larwę na lasso.

Złapać larwę na lasso.

I przewiązać jej w poprzek ciała bardzo ciasno dwa sznurki.

I przewiązać jej w poprzek ciała bardzo ciasno dwa sznurki, wydzielając trzy równe części.

Posmarować larwie pupę analogiem ekdyzonu.

Posmarować larwie pupę analogiem ekdyzonu, czyli sprawić, że w jej części głowowej i odwłokowej hormon będzie obecny, natomiast w środkowej nie. Sznurki służą właśnie do tego, by odciąć przepływ hormonu między poszczególnymi częściami ciała.

Zostawić larwę na tydzień i pozwolić jej w tym czasie przemyśleć swoje życie.

Po całej tej procedurze zostawiamy larwę na tydzień i pozwalamy jej w tym czasie przemyśleć swoje życie.

Po siedmiu dniach otrzymamy… Frankenmuchę, u której dwie części ciała będą wyglądały jak poczwarka, a środkowa, która nie miała dostępu do hormonu – pozostanie larwą.

frankenmucha

W ten sposób zaindukowaliśmy w dwóch trzecich larwy hormonalną burzę i zmusiliśmy ją, by dorosła.

Po wykonaniu doświadczenia, czekamy aż nastanie noc, a następnie ustawiamy się na tle pełni, unosimy ręce i wybuchamy szaleńczym śmiechem. Stworzyliśmy Frankenmuchę.

Making Paper - 46

Co z tego, że nie przeżyła.

Buzi!