Przez nos do serca. Dlaczego zapachy przywołują wspomnienia?

02-08-2015
To zdarzyło ci się już nie raz. Idziesz sobie grzecznie ulicą, gdy nagle malutki strumień powietrza wpada ci do nosa i przypomina o jakimś wydarzeniu sprzed dziesiątek lat. Wędrujesz więc sobie elegancko z tramwaju do bankomatu, aż tu nie wiadomo skąd czujesz zapach morskiego powietrza i przed oczami stają ci kolonie w Jastrzębiej Górze. Jakaś mijana w centrum handlowym kobieta pachnie dokładnie tak samo jak wredna nauczycielka z podstawówki, a gdy tylko ją mijasz, od razu przypomina ci się dzień, w którym zamiast z bibuły, zrobiłeś wydzieranki z książki o muminkach i stałeś w kącie aż do piętnastej. W metrze czujesz dziwny swąd i w ciągu sekundy myślami przenosisz się na Mazury sprzed piętnastu lat, gdzie przy aromacie kiełbasy z grilla podrywałaś swoją pierwszą miłość. Brzmi znajomo?

Zawsze wydawało mi się, że to po prostu mój węch jest jakiś dziwny i niespotykanie czuły. A potem dowiedziałam się, że prawie każdy człowiek na Ziemi myślał kiedyś to samo i że wszyscy jesteśmy wyposażeni w pamięć węchową.

Twój nos pamięta więcej

Węch działa na zasadzie chemorecepcji. Oznacza to, że w nosie znajdują się komórki zdolne do tego, by rozpoznawać różnego rodzaju chemiczne cząsteczki i reagować na ich obecność. Taki mechanizm odpowiedzi na bodźcie z zewnątrz jest najbardziej pierwotnym sposobem kontaktowania się z otoczeniem. W chemoreceptory wyposażone są praktycznie wszystkie organizmy – od tych, które wykorzystują chemorecepcję do tego, by wiedzieć gdzie osiąść, by wywołać przepiękną pleśń, po nas samych, którzy dzięki węchowi i smakowi unikamy trujących oparów i nie jemy zepsutych kotletów.

Prawdopodobnie to właśnie ze względu na swoje pierwotne pochodzenie nos łączy się z mózgiem na trochę innych zasadach niż pozostałe zmysły i to w tym tkwi przyczyna, dla której możemy poprzez zapachy tak łatwo dokopać się do starych wspomnień.

Generalnie zasada jest taka – wszystkie bodźcie zmysłowe docierają do mózgu, przechodząc przez jego część zwaną wzgórzem. Wzgórze wstępnie je interpretuje i decyduje, co z nimi zrobić i do której części kory mózgowej je wysłać. Wygląda to mniej więcej tak:

Journal - 60

Działanie wzgórza – symulacja 2D.

Wyjątkiem od tej zasady jest właśnie węch. W jego przypadku wszystkie wygenerowane w nozdrzach informacje, omijają wzgórze i dostają się bezpośrednio do mózgu, a dokładniej do węchomózgowia, gdzie są przetwarzane i interpretowane.

Journal - 15

Węchomózgowie jest natomiast bardzo dobrze połączone z hipokampem i ciałem migdałowatym, z których pierwsza struktura odpowiada w mózgu za utrwalanie śladów pamięciowych, a druga za przetwarzanie emocji. Kiedy więc mamy z jakimś nowym zapachem do czynienia po raz pierwszy, w mózgu wytwarza się połączenie kojarzące daną woń z konkretną sytuacją, otoczeniem i emocjami, które nam towarzyszą. W wielu eksperymentach wykazano, że pamięć węchowa jest niemal tak trwała jak miłość Trybsona i Elizy oraz że praktycznie nie zmienia się w ciągu całego naszego życia. Dlatego wystarczy nam chwilowy kontakt z jakimś zapachem, by momentalnie aktywować połączenie przywołujące dawne wspomnienia.

No. To głęboki wdech. Kto wie, czy gdzieś w powietrzu nie kryją się wasze zapomniane wspomnienia z przedszkola:)

Buzi!